sobota, 12 marca 2016

Yankee Candle: Wosk Sicilian Lemon.

Kocham cytryny, kocham! Każdy kolejny dzień rozpoczynam od porannej szklanki wody z dodatkiem tego kwaśnego owocu. W ciągu dnia popijam herbatę z plastrem cytryny. Czasem lubię ją zjeść, tak po prostu. Od czasu do czasu pozwalam sobie również na doznania zapachowe - mam tu na myśli cytrynkę od Yankee, dostępną m.in. na goodies.pl.




Tarta pochodzi z owocowej linii zapachowej z serii Classic. Początkowo zastanawiałam się nad jej nabyciem, gdyż w ocenie internautów nie zawsze dostawała maksymalną ilość punktów. Mimo to się skusiłam - wiadomo, gusta są różne. To, że komuś nie do końca podoba się dany zapach nie oznacza, że i ja będę niezadowolona. Muszę przyznać, że wosk okazał się trafnym zakupem. Po rozpaleniu wyczuwamy aromaty sycylijskiej cytryny, która dostarcza zarówno kwaskowate, jak i delikatne, słodkie nuty zapachowe. Na myśl przychodzą letnie upały z lemoniadą w tle... Zapach unosi się standardowo, do ośmiu godzin, a jego intensywność możecie zwiększać poprzez wrzucanie do kominka większych kawałeczków tarty.


Wosk przypadł mi do gustu, aczkolwiek "muszę mieć na niego dzień". Z pewnością jeszcze nie raz go zamówię. A jak to z Wami jest? Za czy przeciw sycylijskiej cytrynie ;)? Całuję, Karolina.

21 komentarze:

  1. Dla mnie idealna w gorące letnie dni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam w pewnej drogerii, ale niestety przebrane zapachy mi nie odpowiadały. Wszystkie najlepsze już zgarnęli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem że na pewno jej nie wyprubuję. Mojego N od zapachów cytryn bierze od razu migrena. Za to ostatnio kupiłam sobie cztery inne tarteletki - Strawberry Buttercream, Summer Scoop, Red Raspberry i Vanille :) A powiedz mi jedno - jak zdejmujesz wosk z podgrzewacza? Ja mam z tym problem, zawsze muszę podgrzać całkowicie wosk i na szybko go wylewać i szorować podgrzewać w gorącej wodzie. Przez tą zabawę nie zawsze chce mi się włączać podgrzewacza kiedy akurat bym zmieniła zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zrobiłam dokładnie tak samo jak Ty z tym wylewaniem :D! Ale mówię sobie, przecież to głupie, na pewno da się inaczej :D. Poszperałam w necie i znalazłam genialny sposób - ostudzony już kominek z woskiem wkładam do zamrażarki na około 10 minut - potem tylko naciskam na jeden z brzegów i wosk sam odchodzi. Czasem nie wypalę jednego do końca, a mam ochotę już na inny i wtedy po prostu chowam do szuflady taki krążek pamiętając, że to jest ten konkretny zapach. Zdarza mi się czasem zostawić na całą noc kominek, bo skleroza nie boli oczywiście :D. Wtedy muszę dłużej czekać, aż kominek wróci do temperatury pokojowej.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo :) Spróbuje tego sposobu, mam nadzieję że da radę :D

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że Ci pomogłam :D! Mi schodzi bez problemu, wiem, że kumpela miała nieco trudności i musiała trochę poskrobać :O, ale ostatecznie jest ok z tego co się orientuję.

      Usuń
  4. Miałam inny zapach cytrynowy z Yankee i nawet mi się podobał :) Tego nie mam, ale kto wie może jeszcze się na niego skuszę podczas zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi być fajny. Takiego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha ! Jak spojrzałam na tą etykietę to moje pierwsze skojarzenie było właśnie z lemoniadą :) Hmmm lubię cytrusowe zapachy. Może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię pić sam sok z cytryny, czasami dodaję do herbaty z dzikiej róży i miodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam sok z cytryny też jest pyszny :).

      Usuń
  8. Cześć :) Nie wiem czy w bloggerze zmienia się to automatycznie, ale chciałam tylko poinformować, że zmieniłam adres (i nie tylko) bloga na http://miivial.blogspot.com/ :) Dziś tylko wszystkich informuję, ale od jutra zacznę wszystko nadrabiać :) Trzymaj się ciepło! :)

    Tego wosku jeszcze nie próbowałam, ale właśnie ze względu na różne opinie nigdy go jeszcze nie kupiłam :D A normalnie cytryny uwielbiam :D Choć świeczek o tym zapachu staram się unikać, bo pachną zazwyczaj jak płyn do mycia toalet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby mam zaobserwowane, ale dla wszelkiej pewności może kliknę jeszcze raz hah :D! Kiedyś mi Agaty postów nie pokazywało przez to! Haha płyn do toalet <3.

      Usuń
    2. A tak teraz pomyślałam - niedawno mieliśmy taką świetną kostkę z Domestosa, tak pięknie pachniała, że aż się śmiałam, że nie będę deski opuszczać, żeby ten zapach się wydobywał cały czas hahah :D.

      Usuń
    3. Hahah! To ja zamiast kostek używam 'duck - fresh stick' :D Polecam z całego serca, bo ładnie pachnie i fajnie wygląda :D I się ładnie wypłukuje nie zostawiając śladów, więc wszystko fajnie, higienicznie i w ogóle :D
      A co do pokazywania postów to chyba faktycznie ich nie pokazuje innym :D hahah :D i po co było zmieniać nazwę... :D

      Usuń
  9. Bardzo lubię zapach cytrusów, a cytryn jest wyjątkowo świeży i taki dodający mi energii. Mmmm mam np w domu mgiełkę z Avonu o cytrynowym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku kupiłam sobie cytrynową mgiełkę z Ziaji, też super pachnie :). Ale zostawiłam ją na lato, teraz mi jakoś nie leży, za to w okresie wakacji chętnie z niej korzystałam.

      Usuń
  10. Cytrynowy zapach raczej nie dla mnie, ja wolę bardziej słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też bardzo lubię cytrynę! podobnie jak Ty dodaję ją do herbaty (polecam herbatkę z cytryną i imbirem <3), do wody, czasami jem samą. lubię też zapach cytrynowych kosmetyków (kiedyś dostałam na urodziny też słynny żel pod prysznic Original Source - zapach cytryn był obłędny, ale żel słabo się pienił :/). więc pewnie ten zapach wosku przypadłby mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat ten wosk przetestowałam! :D Lubię lemoniadę, cytrynę (czasem nawet zdarza mi się zjedzenie samej cytryny co niektórych odstrasza), jednak największą fanką kwaskowatości jest moja mama i w sumie ten zapach jej się podobał bardziej niż mnie. Do herbaty rzadko dodaję cytrynę, zazwyczaj podczas przeziębienia. Najczęściej po prostu woda z cytryną.
    Co do wosku to skomentowałam go tak: 'idealny do kuchni! Świeży i bardzo cytrynowy zapach. Nie dusi nawet przy długim użyciu. Podobał się zarówno mnie, jak i moim Rodzicom." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama dopiero w te święta poznała, co to YC :D. Wczesniej nie miałam okazji jej zaprezentować moich tart. Niektóre bardzo się jej spodobały :D. Co do cytryny, to aktualnie jest ona zapachem miesiąca i zastanawiam się, czy nie zrobić delikatnego zapasu :).

      Usuń