poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Bydgoskie kadry weekendowe.

Hej kochani! Kolejny weekend za nami, ale jeszcze sięgam pamięcią do poprzedniego, kiedy to zagościliśmy w Bydgoszczy. W poprzednim poście pisałam o Exploseum, a dziś chciałabym przedstawić kilka fotek ze Starego Miasta, gdzie udaliśmy się zaraz po zwiedzeniu Centrum techniki wojennej DAG Fabrik Bromberg.


Po dojechaniu do centrum zostawiliśmy samochód gdzieś w bocznej uliczce (w weekendy parkowanie jest bezpłatne) i udaliśmy się do Bydgoskiego Centrum Informacji, oczywiście po karteczki :D. Trochę się rozczarowałam, bowiem nie było tych wzorów, które zamierzałam kupić, a jeśli już były, to jakieś takie lekko wygięte, jakby leżały na stojaku ze sto lat. Kupiłam za to kilka innych, których wcześniej nie widziałam, a które totalnie mnie oczarowały (zaprezentuję w kolejnym poście). Adaś miał wielką ochotę na burgera, więc wypytał panią o jakieś wskazówki co do fajnego miejsca na obiadowy przystanek. Kobieta pokierowała nas do City 52 i przyznam, że to był strzał w dziesiątkę! Lubimy odwiedzać amerykańskie knajpki (kiedyś pisałam o pozytywnych odczuciach na temat gdańskiego Billy's, ale nie miałam okazji pożalić się na Marilyn w Straszynie - porcje małe, a kiedy Adam poprosił o paragon, dostał świstek z ich jakiejś bodajże wewnętrznej kasy, ktoś tu unika płacenia podatków :D?). Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że obsługa była bardzo miła, jedzenie smaczne, no a kawa mrożona wprost wyborna! Z pełnymi brzuchami ruszyliśmy na spacer.















Na sam koniec czekała na nas miła niespodzianka w obliżu fontanny Potop. W tamten upalny dzień zaczepiły nas dwie hostessy i wręczyły po buteleczce  pszenicznego piwa Żywiec.






W Bydgoszczy naprawdę jest co robić! W mieście czeka mnóstwo atrakcji, dobrze więc dysponować odpowiednią ilością czasu wolnego. My aż tyle go nie mieliśmy, była to raczej szybka wycieczka, dlatego zaopatrzyliśmy się w kilka darmowych przewodników, dzięki którym będziemy mogli zaplanować kolejną wyprawę. Na oku mam już kilka miejsc, m.in. muzea :)! Pozdrawiam ciepło i życzę udanego tygodnia. Karolina.

16 komentarze:

  1. Muzeum Techniki Wojennej to coś zdecydowane dla nas ! W Bydgoszczy jeszcze nie byłam, ale na pewno w końcu tam się wybierzemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że mogłoby się Wam spodobać :D. Na pewno w końcu się wybierzecie, dla Was przecież nie ma miejsc, których nie zaliczycie <3.

      Usuń
  2. Nie byłam nigdy w tym mieście. Może kiedyś się tam przejadę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W zeszłym roku byłam w Bydgoszczy co i rusz, ale jakoś na zwiedzanie nigdy nie było czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia :) W Bydgoszczy do tej pory jeszcze nie byłam, ale nie omieszkam kiedyś tam zawitać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Oj koniecznie, warto chociaż raz wybrać się na spacer Starym Miastem :).

      Usuń
  5. Ogórek ! W Bydgoszczy byłam ttylko raz póki co, daleko mam troche..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, wiedziałam, że zwrócisz na niego uwagę :D! Kiedyś w końcu uda Ci się tam trafić :).

      Usuń
  6. W Bydgoszczy miałam okazję być tylko raz, jeden dzień, gdzie byłam ze znajomymi na koncercie Roberta Janowskiego w Hotelu Słoneczny Młyn. Niewiele miałyśmy okazji by coś zwiedzić, ale udało nam się przespacerować trochę uliczkami Bydgoszczy..zarówno w dzień jak i w nocy. Po koncercie Roberta, koleżanka miała chęć na...drugi koncert - Kamila Bednarka na rynku. Tysiące studentów (były to juwenalia) na rynku i my :D Pamiętam też krótki spacer i tą rzekę Brdę...pięknie to wyglądało, ale jakoś nie zrobiłam wtedy zdjęć. Widziałam też Operę Nową. Chciałabym jeszcze kiedyś tam wrócić.

    A jeśli lubicie burgery to polecam Wam we Wrocławiu burgery w restauracji Whiskey in the Jar na Rynku we Wrocławiu (tuż obok Ratusza). Jest tez tam poczta w pobliżu, gdzie możesz zaopatrzyć się w pocztówki, są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bednarek <3. Hah musiałyście się nieźle czuć w gronie studenciaków :D. Życzę Ci, żebyś jeszcze mogła powtórzyć wycieczkę do Bydgoszczy, bo warto :).
      Nazwa knajpki we Wrocku już mi się spodobała! A w głowie od razu odtworzyła się piosenka zespołu Metallica (o tym samym tytule "Whisky in the Jar"). Ja za burgerami średnio, zazwyczaj wybieram jakieś kanapki, od święta burgery (czyt. tamten weekend), Adam za to jest ich wiernym fanem :D. Dziękuję za wskazówki <3.

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie bylam w Bydgoszczy! Mam troche za daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ale pięknie - muszę dodać to miejsce do odwiedzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bydgoszcz nie jest tak brzydka, jak mówią, haha. :) ja sama kilkakrotnie odwiedzałam to miasto (nie tylko, by zrobić zakupy w Ikei...) i za każdym razem odkrywam coś nowego. a to spichlerze, a to urokliwe widoczki nad rzeką, a to Muzeum Mydła (które bardzo polecam!). fontanna Potop też jest super.

    OdpowiedzUsuń