środa, 29 marca 2017

Żywioły: "Powietrze, którym oddycha" Brittainy C. Cherry.

Kiedy przeczytałam "Art & Soul", od razu wiedziałam, że nie będzie to jedyna książka Brittainy C. Cherry, po którą sięgnę. Bacznie obserwowałam księgarnie internetowe, szukając możliwości zakupu w przedsprzedaży pierwszej części serii "Żywioły", mianowicie "Powietrze, którym oddycha". W efekcie kilka wakacyjnych dni spędziłam nad wspaniałą lekturą, której recenzję przygotowałam dziś dla Was.


Elizabeth i Tristan zostali dość brutalnie potraktowani przez los. Na obojgu zawisł ciężar bolesnego doświadczenia, jakim była śmierć ukochanych, bliskich im osób. Ona straciła w wypadku męża, zostając jedynie z córką i dość ekscentryczną matką. On musiał pożegnać się z żoną i synem, dzieląc swój świat tylko z psem...

Tracąc kogoś najtrudniejsze jest to, że tracimy również siebie.

Rok po tragedii drogi życiowe obojga bohaterów postanowiły się ze sobą zetknąć. Pierwsze spotkanie kobiety i mężczyzny nie należało do najprzyjemniejszych. Nie dało się ukryć, że śmierć bliskich zamieniła Tristana na gorsze. Ludzie dostrzegali w nim potwora. Tak bardzo wypełniony był pustką, że dla innych stał się dziwakiem. Elizabeth, mimo drobnego wypadku, jaki złączył ich losy, starała się zachować przyjazny stosunek względem Tristana. Niestety, mężczyzna dał się poznać od tej gorszej strony... Był po prostu chamski. Bohaterka nie uwierzyła jednak, że Tristan jest złym człowiekiem. Coś ich w końcu łączyło - prócz tego, że mieszkali blisko siebie, oboje także kogoś utracili.

Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.

Elizabeth podjęła próbę dotarcia do właściwie obcego jej i z pozoru niebezpiecznego mężczyzny, jednocześnie wciąż chowając w sercu palącą tęsknotę za mężem. Tristan, początkowo opierający się przyjaznemu nastawieniu sąsiadki, w końcu zaczął się przed nią otwierać...

Magia zawarta jest w chwilach. W delikatnym dotyku, lekkich uśmiechach, cichych słowach. Magia jest w życiu dniem dzisiejszym, w oddechu, w szczęściu. (...) magia jest w miłości.


Książka naszpikowana jest ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Czytelnik raz musi borykać się ze ściśniętym sercem i gardłem, a raz uśmiecha się pod wpływem humorystycznych akcentów. Sięgając po tę pozycję trzeba być przygotowanym na całą paletę emocji. Śledząc kolejne strony odczuwa się wręcz te wszystkie stany, jakie autorka przypisała bohaterom. Zachwyt, rozbawienie, oszołomienie, rozdarcie, wzruszenie, szczęście. A jeśli już o bohaterach mowa, to trzeba przyznać, że poza główną parą, Ci drugoplanowi również zostali znakomicie wykreowani. Prócz zręcznie ubarwionych postaci i mnogości emocji, autorka zafundowała czytelnikom także kilka zwrotów akcji, których ja osobiście się nie spodziewałam. W szczególności zaskoczył mnie wątek nieco kryminalny! Taki kształt fabuły tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że "Powietrze, którym oddycha" to kapitalna pozycja.

Znasz to miejsce między koszmarem a snem? Miejsce, gdzie jutro nigdy nie nadchodzi a wczoraj już więcej nie boli? Miejsce, gdzie twoje serce bije równo z moim? Miejsce, gdzie czas nie istnieje, i łatwo jest oddychać? Chcę tam żyć z tobą.

To nie jest lekka książeczka na niedzielne popołudnie. To wzruszająca powieść o bólu, jaki towarzyszy ogromnej stracie, o szukaniu z nadzieją sensu życia, o wierze w drugiego człowieka, o przyjaźni i miłości. W książce poruszane są trudne tematy, które raczej ciężko przełknąć przy kawusi i słodkim ciasteczku. Z wielu wątków można wyciągnąć pewne nauki dla siebie, na przyszłość.

Nie musisz cały czas czuć się dobrze. W porządku jest czasem cierpieć. To nic złego zagubić się jak dziecko we mgle. To złe dni sprawiają, że dobre są takie cudowne.


Książka w pełni spełniła moje oczekiwania, ba, ona nawet je przewyższyła! Bez jakichkolwiek wątpliwości polecam ją wszystkim, bez wyjątku. Na mojej półce już czeka na swoją kolej kolejna część serii - "Ogień, który ich spala". Mam nadzieję, że się nie zawiodę :). A Wy, lubicie twórczość Brittainy C. Cherry? Czekam na opinie! Przesyłam wiosenne pozdrowienia, Karolina.

12 komentarze:

  1. Nie wiem, czy połasiłabym się na przeczytanie tej książki. Jakoś nie ciągnie mnie zbytnio do tych emocjonalnych i 'ckliwych', chyba osobiscie nie tego szukam w książkach. Dla mnie zatopienie się w świecie książek wiąże się z przygodą, zagadką, magią, a bardzo rzadko z romansem czy innym gatunkiem. Ale nie powiem, okładka bardzo przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jeśli nie przepadasz za romansami, to książka może i odbiega od Twoich upodobań, ale 'ckliwa' na szczęście nie jest :D. Oj tak, okładka robi wrażenie. Muszę przyznać, że wydawane przez FILIĘ książki Brittainy C. Cherry (i nie tylko tej autorki) mogłabym kupować w ciemno, właśnie ze względu na okładkę :).

      Usuń
  2. Muszę w końcu poznać prozę tej autorki. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię twórczość Cherry :D Powietrze nie zachwyciło mnie aż tak jak Ciebie, bo irytowała mnie przyjaciółka głównej bohaterki :D za to Kochając Pana Danielsa mnie emocjonalnie rozwaliło, Ogień jeszcze przede mną :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaciółka Elizabeth momentami mogła zirytować, ale polubiłam jej cięty język :D. Kochając Pana Danielsa czeka na półeczce, nie wiem, czy sięgnąć po czy przed Ogniem :P. Pozdrawiam <3.

      Usuń
  4. Jak na razie czytałam tylko jedną książkę tej autorki - "Kochając Pana Danielsa" i jestem zadowolona :D Z chęcią sięgnę po inne jej książki :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytana przez Ciebie książka tej autorki znajduje się i w mojej biblioteczce, ale jeszcze nie miałam chwili, żeby po nią sięgnąć :).

      Usuń
  5. Pierwsze słyszę o książce jak i o tej autorce, przez ostatnie dwa lata prawie w ogóle nie czytam książek co muszę obowiązkowo nadrobić :) bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką więc myślę że niedługo po nią sięgnę :)

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam na nowy post <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tej książki, ale po opisie z pewnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam autorki ani książki. Pora to zmienić. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji spotkać się z literatura tej autorki, ale koniecznie to zmienię. Bardzo lubię takie pozycje książkowe, dlatego bardzo fajnie, że opisałaś ją na swoim blogu :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń