środa, 9 sierpnia 2017

Elżbieta Rodzeń "Przyszłość ma Twoje imię".

Elżbieta Rodzeń to kolejna polska autorka, po której twórczość sięgnęłam w tym roku. W moje ręce niespełna dwa tygodnie temu trafił książkowy grubasek zatytułowany "Przyszłość ma Twoje imię". Lubię obszerne historie, bowiem dłużej mogę cieszyć się lekturą, dlatego też z wielkim optymizmem podeszłam do tej pozycji. Czy najnowsza powieść Elżbiety Rodzeń zrobiła na mnie pozytywne wrażenie?



Blanka właśnie zaczęła wchodzić w dorosłość. Wyprowadziła się z rodzinnego domu, podjęła decyzję o rozpoczęciu studiów i dorywczej pracy w Opolu. Przeszłość jednak nie dawała jej o sobie zapomnieć - wciąż borykała się z wydarzeniem sprzed lat, kiedy to została napadnięta. Do dziś tamto traumatyczne zajście męczyło dziewczynę. Słabo radziła sobie z jego skutkami, miewała stany lękowe, dlatego jedyne, o czym marzyła, to odnalezienie spokoju i zapomnienia o demonach przeszłości. Los postanowił postawić na jej drodze Mateusza...

Mateusz także nie miał lekkiego, łatwego życia. Po skończeniu piętnastego roku życia zmuszony był walczyć nie tylko o siebie, ale i o brata. Spotkanie Mateusza i Blanki wprowadza zawirowanie w ich codzienności, zwłaszcza w życiu dziewczyny. Sceptycznie podchodzi do chłopaka, czuje się niezręcznie - Mateusz święty w przeszłości niestety nie był. Sypianie praktycznie z każdą dziewczyną z ich pracy nie świadczyło o nim dobrze, a traumatyczne doświadczenia Blanki z przeszłości stanowiły dodatkową barierę w ich kontaktach. Jak więc ułożą się losy bohaterów? Czy Mateusz zasłuży sobie na zaufanie Blanki? Jaka czeka ich przyszłość? Co z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości?

Muszę przyznać, że książka "Przyszłość ma Twoje imię" pozytywnie mnie zaskoczyła. Momentami odnosiłam wrażenie, że mam do czynienia z kolejną powieścią opartą na znanym już mi schemacie - ona, on, problematyczna przeszłość, miłość, komplikacje, szczęśliwe zakończenie. Zagadnienia typowe dla tego typu powieści, proste love story, wspieranie się w związku z bolesnymi doświadczeniami itd. Takie lovestory z rozsądną dozą dramatycznych wydarzeń. Autorka jednak udowodniła, że jej książka to coś więcej - zawarła element zaskoczenia, który zdecydowanie nadał inny wydźwięk całej tej historii! Bohaterowie, jakich wykreowała na kartach swej powieści Elżbieta Rodzeń, przypadli mi do gustu (i mam tu na myśli nie tylko głównej pary). Niektóre zachowania wydawały mi się trochę schematyczne, ale ogólny charakter postaci zdecydowanie zasługuje na plus. Zdecydowanie nie nudziłam się czytając "Przyszłość ma Twoje imię", ta książka zasługuje na uwagę!

Najnowsza powieść Elżbiety Rodzeń być może nie jest wybitną pozycją, jednakże zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ma w sobie coś magicznego, co przyciąga czytelnika. Może i są momenty, kiedy w głowie kiełkuje myśl "Odłóż tę książkę, daruj sobie", jednak za chwilę ustępuje ona niecierpliwemu oczekiwaniu "Co dalej?! Chcę poznać treść kolejnych stron". Z wielką chęcią sięgnę po inne utwory wspomnianej pisarki, jeśli tylko będą utrzymane na podobnym poziomie, a nawet go przewyższać, to na pewno nie będę żałować godzin spędzonych nad lekturą :).

Jeśli i Wy chcielibyście zapoznać się z historią Blanki i Mateusza, to zapraszam serdecznie na ROZDANIE! Na moim fanpage macie okazję wygrać jeden egzemplarz książki. Zapraszam zatem do zabawy ;).

Za egzemplarz powieści "Przyszłość ma Twoje imię"
serdecznie dziękuję Zysk i S-ka Wydawnictwo.


6 komentarze:

  1. Ta książka zbiera dobre recenzje. Myślę, że będę miała okazję ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z każdą kolejną przeczytaną recenzją, jestem coraz bardziej ciekawa tej książki :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając opis książki pomyślałam dokładnie to samo, że znowu schematyczna i powtarzalna fabuła:) A jednak dobre recenzje się pojawiają, więc nie jest może tak źle;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno się zapoznam z tą książką, bo twórczość pani Rodzeń jeszcze mnie nie zawiodła :) Zwłaszcza "Zimowa miłość", w której się wręcz zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ją w planach, ale póki co zebrał mi się tak duży stosik, że pewnie nieprędko po nią sięgnę. ale... może jednak, skoro polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń