poniedziałek, 13 czerwca 2016

Spacer po słonecznej Rewie.

Hej! Jak minęła Wam sobota i niedziela :)? Mam nadzieję, że w pełni wypoczęliście i dziś wkroczyliście w nowy tydzień z naładowanymi akumulatorami. Muszę przyznać, że nasz miniony weekend spędziliśmy naprawdę sympatycznie. Długo czekaliśmy na takie chwile, bowiem ostatnimi czasy nasz grafik należał do napiętych i tak naprawdę nie mieliśmy wiele czasu ani na swoje sprawy, ani dla siebie. Postanowiliśmy nadrobić braki i wczoraj ruszyliśmy do Rewy - wioseczki rybackiej, którą lubimy od czasu do czasu odwiedzać. O Rewie pisałam już jakiś czas temu, w jednym z pierwszych postów, jakie pojawiły się na blogu. Oczywiście nie każdy z Was jest tu ze mną od początku, a i ja wówczas jedynie o niej wspomniałam, tak więc dziś wrócę do tematu i napiszę trochę szerzej.


Rewa znajduje się w bardzo malowniczym miejscu - mianowicie  chodzi o Mierzeję Rewską. W okresie opadania wód ujawnia się niecodzienna atrakcja, jaką jest Rybitwia Mielizna. Mająca około 10 km długości wąska mielizna łączy Cypel Rewski z Półwyspem Helskim. Na większości odcinków ma do metra głębokości, co pozwala na piesze przejście z Rewy do Kuźnicy Helskiej, co roku więc dla chętnych śmiałków organizowany jest tą trasą "Marsz Śledzia". Ruch turystyczny w sezonie jest wzmożony, co wiąże się nie tylko z ogólną atrakcyjnością miejsca i chęcią spędzenia tam czasu. Piaszczysty Cypel Rewski osłania niewielką zatoczkę, a taki układ sprzyja uprawiającym windsurfing. Dodatkową atrakcję stanowi bioluminescencja zachodząca w sierpniowe noce. Poruszające się w wodzie małej zatoki ryby i inne przedmioty powodują pojawianie się smug turkusowego światła.


Do Rewy daleko nie mamy, znajduje się bowiem między Gdynią a Puckiem. Oczywiście udaliśmy się tam samochodem, ale spokojnie można dojechać  do Rewy autobusem gdyńskim. Wówczas nie trzeba się martwić o miejsce parkingowe, gdyż w sezonie znaleźć takowe to niczym odkopanie w ogródku skarbu. Na szczęście wczoraj nie było tak źle i zaparkowaliśmy tam, gdzie zawsze. Tam też zostawiliśmy auto, gdy Adaś zabrał mnie na drugą randkę :).












Spacer zdecydowanie nam się udał, a pogoda dopisała! Po powrocie zasiedliśmy do obiadu, a potem kibicowaliśmy naszej drużynie piłkarskiej :). Oby ten tydzień był tak udany, jak miniony weekend. Ściskam ciepło, Karolina.

30 komentarze:

  1. Oj , zazdroszczę Ci tego morza w zasięgu ręki. Ja mieszkam na drugim końcu Polski i mając góry na co dzień tęsknię za morzem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei marzę o urlopie w górach :). Rok temu w wakacje jadąc do Chabówki mieliśmy mały przedsmak górskich widoków i nasze wspomnienia dawnych wycieczek szkolnych ożyły. Ściskam ciepło :)!

      Usuń
  2. Dokładnie tak jak poprzedniczka - zazdroszczę Ci tego morza. Zawsze chciałem mieszkać nad morzem. Mieszkam na Śląsku. Choć akurat swoją małą mieścinkę, zatopioną w krajobraz lasów lubię :)

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkałam na kujawach i zawsze lubiłam wyjazdy nad morze - w końcu zamieszkałam w Trójmieście i bliskie sąsiedztwo wody z marzenia przeistoczyło się w rzeczywistość :)!

      Usuń
  3. Piękne miejsce! Muszę się tam kiedyś wybrać :) <3
    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dawno nie było tutaj u Ciebie relacji z podróży, a uwielbiam czytać takie posty u Ciebie i na innych blogach :) Przepiękne są te miejscowości nadmorskie, tak malowniczo wyglądają, chciałoby się tam zamieszkać ;) A w te wakacje znów wybiorę się do Trójmiasta, zakochałam się w polskim morzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, uwierz mi, chciałabym częściej dodawać takie wpisy, ale przez ostatni miesiąc praktycznie ograniczaliśmy się do spacerów po Gdyni, Parku Oliwskim i osiedlu :P. Daj znać jak będziesz w Trójmieście :)!

      Usuń
  5. aż bym chciał być już nad morzem !

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooch, uwielbiam te Twoje spacerowe posty. Zawsze mi taką ogromną ochotę robisz na to polskie morze... czemu to tak daleko? Z Beskidu Niskiego muszę całą Polskę przejechać! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w góry muszę jechać taki kawał :(. A od pewnego czasu marzy na się wyjazd w góry. Zobaczymy, może uda się w te wakacje.

      Usuń
  7. Zawsze marzył mi się dom blisko morza i wieczorny powiew bryzy letnią nocą.Moje marzenie w jakimś stopniu się spełniło:)mam oczko wodne zamiast morza a za bryzę robi zraszacz trawy hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh gunt to pozytywne podejście :D! Ale zazdroszczę oczka :P. Mam nadzieję, że w końcu znajdziemy dom marzeń lub ewentualnie działkę i też sobie zrobimy takie oczko :D.

      Usuń
  8. Piękne widoki :) Ty to masz szczęście! Nad polskim morzem byłem tylko w Świnoujściu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bliskość wody zdecydowanie mnie uszczęśliwia. Choć to tak naprawdę zatoka, a nie morze, to jednak nadal traktuję, jakbym była stricte nad Bałtykiem :P. Woda jest, szum fal też w końcu :D.

      Usuń
  9. Woda, słońce, spokój... jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne miejsce! Chcialabym mieszkac w takiej okolicy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja poprzedni weekend niestety spędziłam na uczelni ale mam nadzieję, że ten będzie bardziej udany :) Śliczne zdjęcia,a Rewa to piękne miejsce- byłam już jakiś czas temu i chętnie tam jeszcze wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tam mnie jeszcze nie widzieli... Jadącego Gwidonem oczywiście ;) Podczas następnej wizyty w okolicach Jastrzębiej Góry muszę i do Rewy zawitać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Tym bardziej, że te rejony są raczej przyjazne rowerzystom :).

      Usuń
  13. Ja pochodzę z Mazowsza i teraz mieszkam we Władysławowie ;) Co dzień rano jedząc śniadanie z rodzinką mamy piękny widok na Zatokę Pucką.Moja miłość mnie tu ściągnęła he he.Nigdy nie myślałam,że kiedyś zamieszkam nad morzem,a marsz śledzia mi się marzy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale tam pięknie. Uwielbiam wodę;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe miejsce. Zainteresowała mnie zwłaszcza trasa z Rewy do Kuźnicy :) Może kiedyś się wybierzemy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jakie śliczne zdjęcia! naprawdę urokliwe miejsce. :) w Marszu Śledzia pewnie bałabym się wziąć udział. :D
    mój miniony weekend wreszcie był weekendem wolnym - obecnie pracuję 3 soboty w miesiącu. udało mi się poczytać i odwiedzić babcię w Toruniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3. Mi z kolei bardzo się ta idea marszu podoba i niewykluczone, że może kiedyś pomyślę nad udziałem. Oj kiedy ja byłam u swojej babci :(. Chyba w jeszcze w kwietniu! Ale niebawem planuję nadrobić zaległości.

      Usuń
  17. Spacer okraszony takimi widokami musiał musiał być przyjemny. Nigdy nie byłam w tym miejscu, ale jak widać dużo straciłam, bo zdjecia są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  18. O, nigdy tam nie byłam! Szkoda, że we Wrocławiu teraz cały czas pochmurno i pada :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewa jest fajna przed lub po sezonie. Widać,że pogoda dopisała. Miejsce fajne na odpoczynek 😀😀😀😀
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń