sobota, 25 czerwca 2016

Yankee Candle: Wosk Summer Peach.

Chryste! Czy Wy także nie możecie dziś oddychać :D? Tak czekałam na słońce, chciałam się poopalać, ale dziś to chyba nie jest możliwe. Najchętniej zanurzyłabym się w wypełnionej chłodną wodą wannie i z niej nie wychodziła. Ups... Nie mam wanny. Cóż, pozostaje mi myśleć o innych przyjemnościach, z którymi to właśnie dziś do Was przychodzę. Na tapecie letni wosk od Yankee Candle, zamówiony niedawno na Goodies.pl.


SUMMER PEACH pochodzi z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Po rozpaleniu wosku w kominku uwalniają się aromaty soczystych brzoskwiń, jednych z moich ulubionych letnich owoców. Delikatnie wyczuwalna jest słodycz wanilii. Produkt idealny na panującą aktualnie porę roku, choć w moim odczuciu lepiej po niego sięgać w mniej upalne dni, aby zapach nie mieszał się z wszechobceną duchotą. 


Wosk jest wydajny, niemdlący, pali się standardowo do 8 godzin. Szczerze przyznam, że korci mnie, aby skusić na świecę Summer Peach z niedawno wypuszczonej na rynek kolekcji Riviera Escape. Te zapachy hipnotyzują!

Czy ktoś z Was używał może innego wariantu z Riviera Escape? Chętnie poczytam Wasze opinie! Zastanawiam się nad zakupem wosku o takiej samej nazwie, pytanie tylko czy się nie zawiodę? Całuję CHŁODNO, Karolina :).

24 komentarze:

  1. nigdy nie miałam żadnego z ich wosków, ale ciągle na blogosferze widzę o nich wpisy, więc może to i pora na ten zakup? :)
    uwielbiam zapach brzoskwiń *.*
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się skuś, naprawdę warto :).

      Usuń
  2. Myślę, że zapach mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz myślę nad kupnem samplera, bo chyba woski coś do mnie nie przemawiają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samplera nigdy nie miałam, raz jedynie zamówiłam jeden w związku z prośba kumpeli. Choć nie powiem, zastanawiam się nad zakupem jakiegoś, tak na spróbowanie.

      Usuń
    2. Nie polecam samplerów. W sensie polecam, bo cenowo lepiej się opłacają, ale nie polecam palić go jako świeczki - nic zupełnie nie czuć, no chyba że w bardzo małym pomieszczeniu, wielkości mikroskopijnej łazienki ;) Najlepiej palić jak wosk - kroić do kominka.

      Usuń
    3. Zobaczymy co z tym będzie. Z woskami miałam ten problem, że były dla mnie za ciężkie i za duszne. Nie ważne jaki zapach bo z wieloma kombinowałam. Po zapaleniu musiałam zaraz potem wietrzyć pokój. Czułam jakąś specyficzną woń w każdym wosku, nie wiem jak to nazwać. I próbowałam również z różnymi kawałkami. Zobaczymy co będzie z samplerem. Kupiłam Baby Powder i przyjemnie pachnie nawet zapakowany :D

      Usuń
    4. Dzięki Nely za wskazówki! Nie wpadłabym na to, aby kroić sampler :P. Ruda, mi Baby Powder akurat jakoś tak nie do końca pasował, kiedy wąchałam wosk. Ale mam nadzieje, że Tobie ten sampler przypadnie do gustu i w końcu znajdziesz coś dla siebie :D. A z woskami od Kringle próbowałaś działać?

      Usuń
    5. Ruda Niepoprawna - może masz nieodpowiedni kominek? Jak jest za mały, czy ma za małą miskę tak jest, że wosk się przypala i każdy po prostu śmierdzi, albo może to też być wina podgrzewaczy.

      Usuń
    6. Paliłam wczoraj sampler i powiem że jest super. Zapach był delikatny, nie natrętny. Już nawet nie chodzi mo o sam zapach tylko jego natężenie nie było takie mocne. Co do wosków - używałam różnych kominków i różnych podgrzewaczy i za każdym razem to samo. Może po prostu woski są dla mnie za intensywne

      Usuń
    7. Prawdopodobnie, a jak Ci odpowiadają samplery to lepiej przy nich pozostań ;)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Masz chyba podobny gust do mojego, ponieważ to kolejny zapach, który z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście go mam, tylko leży jeszcze nie otwierany ;) Nie wiem kiedy go otworze, bo upały u mnie nie sprzyjają paleniu wosków ;)
    Riviera Escape mam, ale jak się pewnie domyślasz jeszcze go nie paliłam. Właśnie go wyciągnęłam i polecam. Jest taki świeży, ale nie morski jak kostka toaletowa. Ma coś jeszcze jakby kwiatowego. Fajna mieszanka, myślę, że może Ci się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie wszystkie woski z tej serii są warte zakupu, udała im się tym razem ta kolekcja :)

      Usuń
    2. No to w takim razie czuję, że niebawem zamówię niebieską Rivierę Escape :D. Kostki toaletowej bym nie przeżyła chyba :P.

      Usuń
    3. Ja również :D Nie wiem, czy znalazłaby się taka osoba, która lubi takie klimaty ;P

      Usuń
    4. Jeśli by się taka osoba znalazła, to jedynie byłby to jakiś szaleniec zapachowy :D!

      Usuń
  6. Pogoda chyba wszystkim doskwiera, chociaż jakby padało to też byśmy pewnie wszyscy narzekali :D

    OdpowiedzUsuń