wtorek, 26 kwietnia 2016

EUROTRIP: Amsterdam w obiektywie.

Cześć Kochani! Jak tam Wasze samopoczucia ;)? Post miał pojawić się już wczoraj, jednak wieczorne problemy z internetem skutecznie mi to uniemożliwiły. Przybywam więc z dalszą częścią naszej podróży. Amsterdam - pierwsze co przychodzi mi na myśl to oczywiście fakt, iż jest on stolicą Holandii i jednocześnie jej największym miastem. Brzmi banalnie, ale to dopiero początek naszej wycieczki!


Budynek dworca - to właśnie on był pierwszym obiektem, jaki zobaczyliśmy.
Drugie, co zasługuje na uwagę to - kanały, kanały i jeszcze raz kanały. Poza tym, że Amsterdam położony jest nad rzeką Amstel, leży także nad licznymi kanałami. Te unikalne, malownicze kręgi kanałów tworzą swoją formą sieć na wzór pajęczyny. Powstała ona w okresie rozwoju miasta w XVII wieku, kiedy to Amsterdam stanowił światowe centrum handlu, a bogactwa przypływały do miasta ze wszystkich zakątków świata. Był to tak zwany złoty wiek Holandii.



Ciągnąc dalej wyliczankę dochodzimy do trójki - czyli do rowerów! Są na każdym kroku, ale to nie tylko w Amsterdamie, w całej Holandii! Spacerując po mieście oczy należy mieć wszędzie. Nie tylko ze względu na ryzyko bliskiego spotkania z kieszonkowcami, ale także w związku z licznymi rowerzystami. Nikt raczej nie chce stać się ofiarą zderzenia pieszego z rowerem ;). Ten środek transportu jest najbardziej popularny - to właśnie na nim można przemknąć przez niezwykle wąskie uliczki, które stanowią kolejny, charakterystyczny symbol wiązany z miastem. Poza tym w Holandii nakładane są wysokie podatki na posiadaczy samochodów. Niektórym zwyczajnie nie opłaca się kupno auta.


Po czwarte - turystyka. Ten dział gospodarki to niewątpliwie nieodłączna część funkcjonowania miasta. Amsterdam rocznie odwiedza nawet 4 miliony turystów! W mieście znajduje się ponad 300 hoteli - gdzieś przecież gości trzeba ulokować ;). W stolicy można odczuć wszechobecną różnorodność. Amsterdam jest symbolem wolności, tolerancji, liberalnej polityki w kwestii narkotyków miękkich typu marihuana. Spacerując uliczkami można natknąć się na ludzi z całego świata. W ucho wpadają różne języki, tamtejszy holenderski, ale także angielski, niemiecki, dialekty słowiańskie, w tym też i polski. Seksualność nie jest tematem tabu - szczególnie w Dzielnicy Czerwonych Latarni (De Wallen), gdzie przechodzący mają możliwość dojrzeć w witrynach roznegliżowane panie. Chętni mogą skorzystać z usług oferowanych za szybą, a taka "przyjemność" podobno trwa 12 minut.


Po piąte - architektura! Coś wspaniałego. Wcześniej wspomniane ścieżki rowerowe i sieć kanałów idealnie się ze sobą komponują, tworząc z pozostałymi zabudowaniami przyjemne dla oka widoki. Każda kamieniczka przyciąga swoją wyjątkowością wzrok przechodnia.




Z Amsterdamem wiązaliśmy większe nadzieje, ale ostatecznie jesteśmy zadowoleni, nawet bardzo. Nie odczuliśmy jakiegoś ogromnego "wow", jednak spacer po centrum miasta zdecydowanie należał do ciekawych doświadczeń. Zrobiłam oczywiście masę zdjęć, przez co miałam standardowy problem z ograniczeniem się przy wyborze fotografii do wpisu.





























Czy ktoś z Was był już w Amsterdamie :)? Gorąco ściskam, następny raz odwiedzimy Groningen! Karolina.

24 komentarze:

  1. Amsterdam to ostatnio moje marzenie, zauroczyły mnie nim szczególnie książki, np. G. Forman seria "Ten jeden dzień", czy "Hydra pamiątek" Katarzyny Woźniak. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się tam pojechać :))
    Rowery w Holandii to najbardziej uprzywilejowany środek transportu ;)
    Piękne zdjęcia! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze przyznam, że sama żadnej książki z Amsterdamem nie kojarzę :D. Jedynie film Gwiazd Naszych Wina, który zamierzam zamienić na wersję czytaną - książka już czeka na półce :D.

      Usuń
  2. Ten ufoludek jest uroczy. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę Amsterdam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale tam ślicznie, marzy mi się żeby tam kiedyś pojechać <3

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacja! aż się rozmarzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Holandia kojarzy mi się też z morzem tulipanów :) dobrze, że choć na jednym zdjęciu znalazły się u Ciebie te moje ulubione kwiaty :D Chętnie bym się tam wybrała kiedyś, kocham zwiedzać miasta i mam nadzieję,że kiedyś będzie mi to dane. Marzę o życiu podróżnika, nie tylko po Polsce, ale nie wiem kiedy to się spełni. Zawsze jak czytam czyjeś relacje z podróży to zawsze mam tylko jedną myśl w głowie "szkoda, że mnie tam nie ma" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipanów trochę było, ale nie aż tyle, ile można by było się spodziewać :D. Ja także bardzo lubię tulipany.
      Uwielbiam podróżować, ale nie zawsze jest na to czas, no i nie na każde marzenia są pieniążki o tak od razu.
      Heh czasem też tak mam z tym "szkoda, że mnie tam nie ma" :D. Szczególnie jak czytam o miejscach, które mnie samą fascynują.

      Usuń
  6. Na pewno Amsterdam ma niepowtarzalny urok. Tysiące rowerów, barki mieszkalne, wąskie kamieniczki, wyglądające jakby były narysowane ręką dziecka...chciałabym to zobaczyć...
    Budynek dworca kolejowego przypomina mi trochę dworzec Gdańsk Główny ;)
    No i moją uwagę oczywiście przykuły stojaki z pocztówkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że faktycznie, trochę przypomina ten Gdańsk Główny :D! Hah musiałam sfotografować te stojaczki.
      Niepowtarzalny urok nadający oryginalności miastu :).

      Usuń
  7. Miałam okazję odwiedzić Amsterdam. Muszę przyznać, że miasto to ma swój bardzo specyficzny klimat, ale jest pełne uroku i z pewnością jeśli tylko będzie jeszcze okazja chciałabym tam powrócić i odwiedzić kolejne, dotąd nieodkryte przeze mnie miejsca :) Mnie chyba najbardziej zachwyciły te wąskie uliczki, oczywiście cała masa rowerów i specyficzna architektura.

    OdpowiedzUsuń
  8. w Amsterdamie byłam kilka lat temu przy okazji wycieczki do Keukenhof. podobnie jak i wy spodziewałam się po mieście czegoś znacznie więcej a nie zrobiło na mnie takiego "wow" jakbym się spodziewała. niemniej jednak miasto przypadło mi do gustu i spodobało się, bo co jak co, ale klimatu nie można mu odmówić - te kamieniczki są po prostu przeurocze.
    a gdybym miała kiedyś jeszcze raz wybrać się do Amsterdamu to chciałabym przenocować tam na barce... niestety chwilowo jest to poza moim zasięgiem finansowym :D

    OdpowiedzUsuń
  9. W samej Holandii byłam kilka razy i bardzo mi się ten kraj podoba chyba pod każdym względem a kanały z wodą tworzą niesamowity urok:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez Holandię tylko przejeżdżałem i Amsterdamu nie widziałem. Widzę, że widziałaś wszystkie atrakcje turystyczne łącznie z Dzielnicą Czerwonych Latarni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie może nie, ale i tak zafundowaliśmy sobie ciekawy spacer po centrum miasta. Dzielnica Czerwonych Latarnii była głównym celem :D. Początkowo nie mogliśmy tam trafić, ale w końcu udało się :D.

      Usuń
  11. Nigdy nie byłam w Amsterdamie. Uwielbiam podróżować. W tym roku chcę się wybrać do Holandii także chętnie odwiedzę to miejsce bo jest bardzo zachęcające. Takie miejsca kocham najbardziej mają swój klimat :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Mówiąc szczerze Amsterdam nigdy mnie specjalnie nie zachęcał, a jedynie wszechobecne rowery są dla mnie interesujące. Teraz jak patrzę na te zdjęcia to jednak kamieniczki są takie klimatyczne :) To warto zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamieniczki przyciągają jak magnes :)!

      Usuń
  13. Całe mnóstwo pięknych zdjęć! :) Wspaniała wyprawa, zachęcający post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Amsterdam oczywiście jest na mojej liście, bo to europejska stolica. :D z Twoich zdjęć najbardziej spodobały mi się wszelkie ujęcia woda+kamieniczki, poza tym tulipany! i ten jakby zamek (?). w sumie wygląda jakbyście mieli niewiele słońca, przez co może miasto nie zachwyca, ale na pewno jest warte odwiedzenia ze względu na tę wyjątkową tolerancję i swoje oryginalne położenie.
    zresztą kiedyś otrzymałam pocztówkę z podtopioną flagą Holandii i podpisem "Holandia w (bodajże) 2020 roku...

    OdpowiedzUsuń