środa, 6 kwietnia 2016

Yankee Candle: Wosk Black Cherry.

Czasem, kiedy sięgam po jakąś książkę, lubię zrobić sobie przy tym jakiś mały rytuał. Parzę ulubioną herbatę, czasem wybieram kawę, a niekiedy do tego wszystkiego dorzucam jeszcze jakieś zapachy od Yankee. Niedawno zaczytywałam się w jednej z historii Evansa, co postanowiłam dodatkowo umilić sobie woskiem BLACK CHERRY zamówionym swego czasu na goodies.pl. Bardzo lubię czereśnie, ale czy polubiłam także tartaletkę?


Czereśnia od Yankee pochodzi z owocowej linii zapachowej z serii Classic. Po rozpaleniu wyczuwamy oczywiście soczystą bohaterkę tego wpisu. Wosk idealny dla osób, które chcą przenieść się do czasów dzieciństwa, kiedy u babci na stole stał wielki kosz świeżo zebranych czereśni... Słodki, owocowy zapach przenosi nas w letni klimat! Spokojnie można go podzielić na 4-5 kawałeczków, z czego każdy będzie cieszyć nos przez około 8 godzin palenia. 

BLACK CHERRY to tartaletka, którą polubiłam, aczkolwiek nie sięgam po nią jakoś namiętnie. Leży sobie w metalowym pudełeczku i czeka na dzień, kiedy znowu najdzie mnie na nią ochota :). A jak Wasze doświadczenia z owocowymi zapachami od Yankee? Paliliście już czereśnię ;)? Ściskam, Karolina.

PS. Post dodaję automatycznie, bowiem... jesteśmy w drodze do zachodnich sąsiadów ;)! Już niedługo zasypię Was masą postów wycieczkowych :)!

22 komentarze:

  1. Mnie samej podobał się ten zapach od YK, choć nie tak bardzo jak czereśniowa świeczka od herath&home :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój ulubiony zapach yankee. Ciekawi mnie książka :)
    Pozdrawiam !

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sprawdzić te zapachy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm... Może spróbuje tego zapachu, ponieważ nadal nie znalazłam teg który by mnie urzekł :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten zapach musi dodawać świeżości i lata do Twojego domu ;) Ja ostatnio zapaliłam świeczkę z mango i aż nabrałam ochoty aby zjeść taki owoc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z mango to w ogóle jest bajeczna :D! Niebawem będę ją recenzować.

      Usuń
  6. Czereśniowa zapewne by mi przypadła do gustu, ponieważ uwielbiam uwielbiam wszystko co czereśniowe lub wiśniowe - żele pod prysznic, balsamy, świeczki! :)
    Będę musiała kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśnię też uwielbiam, nawet bardziej niż czereśnie :D! Ale kosmetyków chyba takich bym nie chciała używać.

      Usuń
  7. jak samych czereśni czy wiśni nie lubię tak bardzo lubię ich zapachy więc z pewnością by mi się ten zapach spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go w swojej kolekcji i oczywiście nadal leży nieotwarty ;) ale niedługo mam zamiar się do niego dobrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czereśnia! Zapachniało latem, moimi ulubionymi owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam książki, ale kiedyś obiło mi się o uszy nazwisko autora. Pewnie swego czasu był częstym gościem na lubimyczytać, bo inaczej to pewnie bym nie zapamiętała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o owocówki z YC to chyba żadnej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Musi cudnie pachnieć :) Szkoda, że nie można wąchać przez neta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah dokładnie, ale pewnie w przyszłości nie będzie z tym problemu :).

      Usuń
  13. Czereśnia jeszcze u mnie nie gościła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czereśnie i wiśnie! Mam ten wosk, jest świetny! :)
    Zapraszam na Rozdanie do http://zalicjaprzezwieden.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo czereśnia brzmi super :) Na pewno przywodzi na myśl lato :)

    OdpowiedzUsuń