sobota, 16 stycznia 2016

Plany czytelnicze 2016.

Kocham czytać, naprawdę kocham! Niestety - nie zawsze mam ku temu możliwości, brakuje mi przede wszystkim czasu. W tym roku zaplanowałam w myśl postanowień noworocznych przeczytać co najmniej jedną pozycję miesięcznie. Oczywiście nie obrażę się, jeśli uda mi się odhaczyć więcej niż 12 książek w ciągu roku, bo prawdę powiedziawszy na domowej komódce czeka ich nieco więcej... No to jak to będzie z tymi planami czytelniczymi?


Po pierwsze - prezenty. W mojej kolekcji znajduje się kilka pozycji, które otrzymałam z różnych okazji, m.in. na święta czy też urodziny. Niektóre czekają już dość długo na swoją kolej (Amerykaana), inne zaś są zupełną świeżynką (Mroczny zakątek czy też Na południe od granicy, na zachód od słońca).



Wołaniu kukułki czytaliście w poprzednim poście - to także nowa książka, która wylądowała na półce za sprawą mojego przyjaciela. 


Nowości, nowości, nowości, ale wciąż przecież czekają książki przeczytane do pewnego momentu. Tak jest z sagą Stephanie Meyer, a dokładniej z Zaćmieniem, które leży prawie zapomniane z zakładką wbitą w środek.


Miałam przeczytać przed świętami, ale oczywiście to zamierzenie nie wyszło mi w najmniejszym stopniu. W śnieżną noc zostawię po prostu na chwilę, kiedy poczuję tęsknotę za Bożym Narodzeniem! 


M jak miłość! Bynajmniej nie chodzi o polski serial, a jedynie o książki z większą lub mniejszą dozą romantyczności. Obietnica pod jemiołą szczerze powiedziawszy skusiła mnie nie tylko dobrą oceną na niektórych portalach, ale i... okładką! Jeśli tylko Evans nie zamyka się w samiusieńkiej przesłodzonej miłości, a porusza dodatkowo jakieś inne życiowe tematy, to może do niego jeszcze wrócę. Gwiazd naszych wina nie musi być chyba nikomu przedstawiana. Uwaga! To może być miłość - zakupiłam ją przepełniona pozytywnymi odczuciami na temat innej książki tej autorki (Nie mów nic, kocham Cię). 


Przygodę ze Sparksem rozpoczęłam od I wciąż ją kocham. Tak mi się spodobało, że sięgnęłam potem po Pamiętnik i Jesienną miłość. Jeny, ja tego pisarza wprost uwielbiam! Na tyle, że od kilku dni noszę w torebce List w butelce (mieści się idealnie). Trzydzieści stron za mną, więc jeszcze niewiele mogę powiedzieć. Ostatnia piosenka natomiast oczarowała mnie filmem, podczas którego płakałam jak bóbr! Wiedziałam już, że muszę tę książkę przeczytać. Sparks idealnie rozumie kobiety, a jego ksiażki nie są ckliwymi romansidłami. Poza uczuciami, mają w sobie też wiele mądrości.


Cecelia Ahern - po lekturze PS Kocham Cię zwariowałam na jej punkcie! Autorka pisze tak fantastycznym stylem, niezwykle przyjemnym w odbiorze, że nie mogłam się od jej książki oderwać. Szczęśliwie dla mnie upolowałam po kosztach Zakochać się (Biedronka i te wyprzedaże <3) oraz Love, Rosie (Black Friday w Empiku).


Autorzy z powyższego zdjęcia są mi zupełnie obcy. Co mnie skusiło? Przede wszystkim dobre opinie na temat Byłam tu oraz interesujący opis z okładki Central Park. Kto wie, może Forman i Musso rozkochają mnie na tyle, że stanę się ich fanką.


Hobbit - pokochałam film, więc książka nie może być mi obca! Sama nie wiem, dlaczego wcześniej o niej nie pomyślałam. Życie Pi dawno temu chciałam zakupić, jednak potem jakoś mi to uleciało z głowy. Black Friday oraz niedawna emisja filmu w telewizji przypomniała o moich planach. Zdobywam zamek leży tak sobie u mnie już prawie dwa lata. Kupiłam, czytałam inne i ostatecznie zapomniałam. Ta książka nie może dłużej czekać, podobnie jak Życie mimo wszystko. Znacie My, dzieci z dworca ZOO? Sięgałam po nią setki razy, uwielbiam, przeuwielbiam. Postanowiłam zapoznać się z jej tak jakby kontynuacją. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, a sama książka porwie mnie jak jej poprzedniczka.


Tyle ciekawych pozycji przede mną, jak tu się zdecydować, od której zacząć?! Ach te dylematy ;). Czekam na wolną chwilę i na 1000 % rzucam się w wir czytania. A jak tam u Was? Znacie coś z mojej listy? A może sami stworzyliście taką dla siebie na ten rok? Czekam na opinie! Buziaki, Karolina.

40 komentarze:

  1. Znam sporo książek z Twojej listy. Uwielbiam Evansa i myślę, że się nie zawiedziesz :) Gwiazd naszych wina, podobało mi się, lekko napisane, ale ja czytając bardziej się śmiałam, niż płakałam ;) W śnieżną noc przeczytałam właśnie w święta - podobały mi się dwa pierwsze opowiadania, a ostatnie ledwie przebrnęłam. Ahernowa świetnie pisze, czytałam prawie wszystkie jej książki, z Twoich Na końcu tęczy, czyli Love Rosie jak to się teraz nazywa ;)
    Skoro nie znasz G. Forman, polecam jej inne książki, nawet jeśli się zawiedziesz na tej. Słyszałam, że akurat ta może się nie podobać - sama jej nie czytałam jeszcze.
    Musso uwielbiam :D
    Czytałam też Zdobywam zamek, bardzo przyjemna książka :)
    Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forman kusi mnie tez innymi - zostań jeśli kochasz itd. oraz ten jeden dzien/rok. Na pewno kiedys pojawia sie na mojej polce! Co do Ahern, to ostatnio widzialam mnóstwo ludzi czy to w tramwaju, czy to w skm, kiedye właśnie jej ksiazki czytali :D.

      Usuń
    2. A, no i dziekuje ;)! Podziele sie wrazeniami na blogu oczywiście :)

      Usuń
    3. Po filmie właśnie wszyscy czytają Ahern, ja się nią zachwycałam jeszcze dużo wcześniej :)
      Będę czekać z niecierpliwością :))

      Usuń
    4. Staram się zostawiać filmy na "po książce", ale z PS Kocham Cię było odwrotnie. Dawno oglądałam, jakieś odczucia jeszcze mam, jednak nie ma to jak Ahern na kartach powieści :)!

      Usuń
    5. Dokładnie, w filmie to już nie jest to :)

      Usuń
  2. Ooo... sporo książek, które opisałaś - przeczytałam m.in. "Życie Pi", obydwie książki Nicholasa Sparksa (tu przy okazji polecam również "Na ratunek" i "Jesienna miłość"), Zaćmienie. Christiane F znam z poprzedniej części "My dzieci z dworca ZOO", ciekawi mnie jak potoczyły się losy autorki, czy udało się jej wyjść z nałogu. Musze po nia sięgnąć. super są też książki Murakamiego. Czytałam ich kilka i najbardziej podobały mi się "Norwegian Wood" i "Kronika Ptaka Nakręcacza" :D. "Wołania kukułki" nie czytałam, od razu przeszłam do "Jedwabnika", zachęcona trochę opisem z tyłu, ale była dla mnie za ciężka "do strawienia", więc nie polecam. Ja rozumiem,że to kryminał, ale to było wręcz obrzydliwe. Nawet ja, która na studiach i w zoo naoglądałam się różnych widoków rozkrojonych zwierząt, to "Jedwabnika" ledwo doczytałam do końca. Nie wiem jak z "Kukułką" ;) Miłego czytania w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienna milosc czytalam jakos w grudniu, przyjemna, ale momentami zastanawialam sie, czy przypadkiem jednak nie wolalam filmu. Przerazasz mnie tym Jedwabnikiem :D! Nie dziekuje ;)!

      Usuń
    2. A jeszcze tak odnośnie Christiane, swego czasu szukałam trochę newsów w sieci na temat jej dalszego życia, jednak nie znalazłam nic satysfakcjonującego mnie w pełni :). Stąd też ta książka na mojej liście.

      Usuń
  3. mamy dość podobny gust czytelniczy. :D również uwielbiam książki o miłości, a Sparks to jeden z moich ulubionych pisarzy. nie przeczytałam jeszcze tylko trzech jego książek - "Prawdziwy cud", "Najdłuższa podróż" i - napisana wraz z bratem - "Trzy tygodnie z moim bratem". podobnie jak Ty lubię powieści Ahern, a "Życie ponad wszystko" i jakąś powieść Evansa, no i wszystko, co napisała Forman mam na swojej wirtualnej półce "chcę przeczytać".
    życzę Ci dużo czasu na czytanie, Karolino, abyś nie zawiodła się na książkach, po które sięgniesz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się trochę boję Sparksa ze względu na te jego zakończenia niektóre! O, nawet nie wiedziałam, że wydał coś z bratem ;p. Nie dziękuję, oby udało mi się to i jeszcze wiele innych książek pożreć w tym roku :D.

      Usuń
    2. Czasami zakończenia są bez sensu, a czasami smutne, też mi to nie pasuje w Sparksie. Ale... i tak go kocham. :DDD
      Ta powieść z bratem chyba nie jest romansem, haha. ;)

      Usuń
  4. Rzeczywiście, sporo tych książek przed Tobą. Może zacznij od Ahern :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo, ale i tak Ciebie pewnie nie pobije :D!

      Usuń
  5. nie czytałaś jeszcze Gwiazd Naszych Wina? myślałam, że już każdy zna tę książkę. XD mnie niestety Love, Rosie zniechęciło do pani Ahern. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwilabys sie, ile wlasnie jej nie czytało jeszcze :D! O Love, Rosie slyszalam wlasnie takie opinie pol na pol. No zobaczymy jak to bedzie :D! Pozdrowionka :)!

      Usuń
  6. Dużo, a ja lubie mieć dużo ksiażek do przeczytania. Właśnie kończę 4 pozycję w tym roku - wszyscy mówią, że książki połykam, a nie czytam :P Kilka z powyższych już przeczytałam, a kilka jest mi nowościami. Central Park Musso, jest całkiem całkiem, dość zaskakująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, bo mam większy wybór :D. Z jednej strony to minus, bo nie mogę się czasem zdecydować, z drugiej zaś ma to plusy. No no nieźle z tymi książkami zasuwasz! Tak myślałam, że zaskakująca - sam opis mnie zaintrygował. A takie książki również lubię :).

      Usuń
  7. Jaka świetna piramidka książek. Hobbit znajduje się na mojej półce z książkami, ale jakoś nie mogę się zabrać za lekturę. Z Twojej piramidki najpierw przeczytałabym "Love, Rossie". Była ona na czytelniczej liście w zeszłym toku, no ale niestety wyszło jak wyszło.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło jak wyszło, ale w końcu nic straconego :). Mamy nowy rok, więc czas na nadrabianie zaległości!

      Usuń
  8. Hej, zapraszam Cię na mojego bloga :) Jeśli lubisz love story. Opisuje swoje własne perypetie.
    Jestem zachwycona wyglądem Twojego bloga, również zawartością :)
    Zapraszam
    dama-nieidealna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, chętnie zajrzę też do Ciebie :).

      Usuń
  9. Zachwycałam się Twoim zbiorem już na Instagramie, bo nie wiedziałam, że tu pojawił się też taki post. W takim razie tu się rozpiszę :D
    Kojarzę prawie wszystkie pozycje, aczkolwiek przeczytałam jedynie "Życie Pi"(mnie niestety nie podobał się ani film, ani książka - trzymam kciuki, żeby Tobie się spodobała), "Hobbita" (oczywiście Tolkien wymiata!), "Zaćmienie" (cała saga nawet była okej, choć zbyt wiele z niej nie pamietam). Możliwe, że mam za sobą również "List w butelce", choć nie jestem pewna.
    Co do pozostałych pozycji,to wciąż mam ich lekturę przed sobą. Chętnie siegnęłabym po Musso, którego uwielbiam!, Murakamiego (akurat czytam "Mężczyźni bez kobiet"), gdyż on zawsze wymiata i mimo że niekiedy nie daję mu maksymalnej oceny na Lubimy Czytać, to i tak go kocham :) ♡ Co do Green'a,to również nie czytałam jeszcze "Gwiazd naszych wina". Hmm być może dlatego, że cała historia filmowa średnio mi się podobała,a zakończenie już znam :/ Niedawno czytałam "19 razy Katherine" tego autora i to było moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, ale nawet jego styl przypadł mi do gustu choć cała historia nie była wcale taka genialna :) "Love Rosie" też chętnie przeczytam, bo bardzo podobało mi się "P.S.Kocham Cię" oraz "Pamiętnik z przyszłości" tej autorki. Sparks...hmm. Mam z nim problem, gdyż przeczytałam 3 jego książki i wszystkie były niby okej i w ogóle wzruszające, piękne historie, ale... zbyt przewidywalne :p
    W każdym razie nie mam pojęcia od czego bym zaczęła :D Trzymam kciuki za ten czytelniczy rok i chętnie dowiem się która z nich najbardziej Ci się spodobała :)
    Co do moich czytelniczych planów, to standardowo chciałabym przeczytać 52 książki (8 już przeczytałam, więc raczej bez problemu ). Oprocz tego myślę nad zabawą w "Wielkobukowe Wyzwanie 2016", choc to traktuję jako dodatek.
    Mam też kilka(naście) pozycji, które w tym roku chciałam/chcę przeczytać, np. "Światło którego nie widać", "Dziewczyna z pociagu" - obie już przeczytałam. Oprócz tego oczywiście pozycje ulubionych autorów, pewnie coś o Camino, o Japonii, książki podróżnicze i może jakieś nowości. Moja lista "do przeczytania" jest długa - ok.1500 pozycji,więc jest w czym wybierać :D W tym roku, że względu na pobyt w Niemczech raczej postawiłam na ebooki, więc czyta się szybciej niż tradycyjnie :)
    Nawet nie chcę widzieć jak się rozpisałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, rozpisałaś się, ale takie komentarze to cenna rzecz :D! Jeśli chodzi o Życie Pi, to czuję, że będę zachwycona, opis mnie ogromnie kusił, a fragment obejrzanego filmu tylko mnie w tym utwierdził.
      Gwiazd naszych wina - film był boski, płakałam jak bóbr :D. Niby znam zakończenie, ale chcę jeszcze raz przezyć historię tych bohaterów, tym razem w lepszej, ksiażkowej wersji. Pamiętnik z przeszłości - no to już wiem, co mam dodać do kolejki :D!
      52 książki dla Ciebie to pestka :P! Dziewczyna z pociągu kusi mnie! Ja i ebooki to kiepskie połączenie, choć fakt, czyta się szybciej.
      Pozostaje mi życzyć Tobie (w sumie sobie też hah) wieeeeelu przeczytanych książek!

      Usuń
  10. Nie znam żadnej pozycji z Twojej listy. Ale byłem na dworcu Zoo :) Trochę się tam zmieniło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy czytałam dzieci, zawsze marzyłam, żeby zobaczyć ten dworzec :)!

      Usuń
  11. Zaćmienie z zakładką wbitą w środek? :O
    Polecam Sparksa bo to moja wielka miłość. Anioł stróż, Noce w Rodanthe i Ostatnia piosenka.
    I Love, Rosie <3

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbita w środek, bo dobrnęłam w jedne wakacje do połowy, a potem gdzieś posiałam książkę i tak zapomniałam o niej :P.

      Usuń
  12. "Mroczny zakątek" średnio mi przypadł do gustu, nie potrafiłam polubić głównej bohaterki... "Amerykaanę" uznałam natomiast za najlepszą książkę mojego czytelniczego roku 2015 więc polecam gorąco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię ;)! Również pozdrawiam.

      Usuń
  13. "Mroczny zakątek" średnio mi przypadł do gustu, nie potrafiłam polubić głównej bohaterki... "Amerykaanę" uznałam natomiast za najlepszą książkę mojego czytelniczego roku 2015 więc polecam gorąco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię czytać książki,ale zdecydowanie brakuje mi na to czasu..
    Znam większość tytułów książek z Twojej listy,ale żadnej z nich jeszcze nie przeczytałam.. Lubię tą kategorię książek i koniecznie będę musiała przeczytać te książki. Poza 'Życie Pi' i 'Hobbit'. Do 'Hobbita'nie mogę się przełamać bo oglądając film dwa razy zasypiałam :D Film ' Ostatnia piosenka' też płakałam jak bóbr,więc książkę koniecznie muszę przeczytać. Coś ostatnio zauważyłam że książka 'Gwiazd naszych win' jest popularna nawet na blogach ;) więc chyba warto ją przeczytać ;)

    Jak nie oglądałaś '3 metry nad niebem' i 'Wybacz ale,wciąż Cię kocham' to Polecam, oczywiście też możesz książki przeczytać. Będzie jeszcze trzecia część,ale na to czekam i czekam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas to bolączka niektórych książkoholików! Heh, ja nie czytałam wcześniej Hobbita, bo wydawał mi się nie moją bajką, a kiedy obejrzałam filmy, stwierdziłam, że MUSZĘ przeczytać :D! 3 metry i wybacz czytałam!!! No i oglądałam, normalnie miłość od pierwszego wejrzenia. Tego autora czytałam też "Wybacz, ale będę mówiła Ci skarbie" czy jakoś tak, normalnie pochłonęłam to w trybie ekspresowym, tak mnie wciągnęło :).

      Usuń
  15. Większość książek, które pokazałaś kojarzę, ale przeczytałam tylko kilka z nich - te Sparksa, Hobbita i Zaćmienie milion lat temu (przed tym jak było to modne i był na nie szał :D). Sama mam wiele pozycji do przeczytania, ale teraz w trakcie sesji nie mam prawie na nic czasu ;< Ale już po... muszę się zabrać ostro do czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja historia ze Zmierzchem zaczęła się z kolei już po tej całej modzie. Już niedługo koniec sesji - a wtedy będzie się działo :D.

      Usuń
  16. "W śnieżną noc" mi się bardzo podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że chyba zacznę od tej książki :).

      Usuń
  17. Genialny post;)
    Eh ten czas za szybko leci!
    Powodzonka!
    Uściskam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leci za szybko i jest go zbyt mało :)! Ściskam gorąco :)!

      Usuń