piątek, 26 lutego 2016

Czas na kawę... z NESPRESSO.

Słoneczny poranek. Nigdzie nie musisz się spieszyć, masz dzień wolny. Wsuwasz stopy w puchate kapcie, zakładasz ulubiony szlafrok i zmierzasz do kuchni. Wyciągasz najlepszy kubek, przygotowujesz mleko... Po kilku chwilach w mieszkaniu unosi się charakterystyczny zapach, a Ty cieszysz się smakiem... wybornej kawy! Tak, takie rozpoczęcie dnia to poranek idealny. Szczególnie, kiedy masz do czynienia z Nespresso :).


źródło
Ponad rok temu spotkaliśmy w jednym z marketów kilka hostess promujących nową kawę w kapsułkach oraz ekspresy przystosowane do przygotowywania takiego napoju. Nie znaliśmy wcześniej tej marki, dlatego bez zbędnych oporów zgodziliśmy się wziąć udział w degustacji i prezentacji sprzętu. Przepięknie pachnąca kawa i całkiem fajny sprzęt popchnęły nas do podjęcia pozytywnej decyzji - zakupu ekspresu :). Zaraz do tego przejdziemy, jednak najpierw zapoznajmy się z NESPRESSO!



Produkty NESPRESSO opierają się na systemie aluminiowych kapsułek, w których hermetycznie zamyka się świeżo zmieloną kawę. Takie opakowanie pozwala na zachowanie jej właściwości, a także chroni przed dostępem światła, powietrza czy wilgoci. Każda kapsułka posiada swój kolor - dzięki temu łatwo można sięgnąć po produkt, na który mamy w danej chwili ochotę. Dodatkowym znakiem rozpoznawczym jest napis na wieczku. NESPRESSO posiada swoją stałą ofertę kapsułek o różnej intensywności, a ponadto co jakiś czas wypuszcza do sprzedaży edycje limitowane. Kawę można kupić praktycznie tylko w internecie (opakowanie zawiera 10 sztuk kapsułek), choć w kilku miastach znajdziemy też sklepy stacjonarne, np. w Warszawie lub Krakowie. 







Aby przygotować aromatyczny napój, potrzebujemy ekspresu dostosowanego do systemu kapsułek. Opcji jest wiele - maszyna do zrobienia samej kawy (gdy nie jesteśmy przekonani do kaw mlecznych) z możliwością dokupienia specjalnego speniacza do mleka (gdy jednak zmienimy zdanie) lub też ekspres posiadający obie te funkcje (jest droższy). 


Znajdujący się po prawej stronie spieniacz
można kupić oddzielnie. ŹRÓDŁO

Latissima wraz ze spieniaczem. ŹRÓDŁO
W każdym razie, w specjalnym otworze umieszczamy wybraną przez nas kapsułkę, która zostaje przebita w kilku miejscach podczas jego zamykania. Wówczas po uruchomieniu wybranego przez nas trybu (duża kawa, małe espresso?) pod odpowiednim ciśnieniem woda przepływa przez kapsułkę. Po chwili wypływa do naszego kubka aromatyczna kawa. Jeśli posiadamy ekspres z możliwością spienienia mleka, możemy przygotować latte. Do osobnego pojemnika wlewamy zimne mleko, na jego górze umieszczamy specjalną nakładkę z rurkami, podłączamy ją do ekspresu, a następnie ustawiamy pokrętłem wielkość pianki. Wówczas wybieramy odpowiedni program i najpierw do kubka wleci cieplutkie, spienione mleko, a dopiero później kawa. Po zakończeniu przygotowywania napoju otwieramy wlot kapsułek, co spowoduje wypuszczenie jej do specjalnego pojemnika. Zamykamy otwór, a następnie wyciągamy szufladkę i wyrzucamy zużytą kapsułkę. Jak widzicie, obsługa jest niezwykle prosta, a czyszczenie ekspresu także nie należy do ekstremalnie trudnych czynności. Poniżej znajdziecie filmik, który podlinkowałam z youtube, powinien zobrazować, jak robi się kawkę :).



Przy zakupie ekspresu dołącza się do niego swego rodzaju "zestaw startowy", czyli pudełeczko z 16ma różnymi kapsułkami. Dodatkowo, jeśli trafimy na promocję, możemy otrzymać voucher na produkty NESPRESSO! Dokładnie tak było w naszym przypadku. Zdecydowaliśmy się na zakup ekspresu dostosowanego do zrobienia zarówno samej kawy, jak i latte (Latissima +). Wówczas otrzymaliśmy bon o wartości 400 złotych, który wykorzystaliśmy na zakup wielkiego boxa ze wszystkimi rodzajami kawy, jakie firma ma w ofercie. Dzięki temu nie tylko poznaliśmy różne smaki, ale także wybraliśmy swoje ulubione. W grudniu skusiliśmy się na świąteczną edycję specjalną, a niedawno zadzwoniła do nas konsultantka z ofertą darmowej przesyłki, więc kupiliśmy limitowaną UMUTIMA (nuty soczystych owoców) oraz TANIM (nuty chleba i orzechów).








W mojej ocenie Nespresso oferuje pyszną kawę! W dodatku wersja mleczna to tak naprawdę znane nam produkty, a nie tak jak w przypadku kapsułek innych firm mieszanka chemiczna (proszek lub koncentrat mleczny). Obsługa ekspresu jest banalna, a przyjemność z picia takiej kawki ogromna :). Duży plus dla firmy należy się za podejście do klienta. Konsultantka zawsze informuje nas telefonicznie o specjalnych promocjach, między innymi o darmowej dostawie. Minusem jest brak stacjonarnego sklepu w Trójmieście.  

Czy ktoś z Was miał możliwość zapoznania się z Nespresso ;)? Piliście kawę podczas degustacji, a może jesteście w posiadaniu jednego z ekspresów? A może macie jakieś pytania? Moi Drodzy, czekam na opinie! Ściskam gorąco, Karolina.

34 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc nie przepadam za kawą. O wiele bardziej lubię pić herbatę, czy też gorącą czekoladę :) Chociaż czasem zdarza mi się wypić kawę, jak jestem z kimś w kawiarni lub cukierni. Ostatnio byłam z koleżanką w takiej restauracji Magdy Gessler "Słodki Słony" i tam do pączka wzięłyśmy sobie taką pyszną kawę smakową o smaku migdałowym. Przepyszna była ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię czasami iść do Starbucksa lub do Costy na taką kawkę wyszukaną, oczywiście jeśli umawiam się z kimś na mieście, bo tak to zapraszam do siebie :D.

      Usuń
  2. Chociaż bardzo rzadko to zdarza mi się sięgać po kawę, ale to jedynie dla tzw. towarzystwa przyjaciółce czy mężowi. Bardzo lubię wtedy bardziej wyszukane smaki więc taki ekspres chyba spełniłby moje oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie próbowałam tej kawy.


    martinkax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem uzależnionym herbatopijcem ;) więc przyznam się szczerze, że ten post bardzo mnie ucieszył :D Dlatego, bo znowu nie muszę przez najbliższe dni skręcać się z powodu wariacji moich kubków smakowych na widok zamieszczanych przez Ciebie smakołyków ;D
    Kawy nie znoszę, na sam jej zapach od razu boli mnie głowa :/ Więc piję ją naprawdę bardzo rzadko, jakoś jedną na rok...albo dwa. Chociaż ciekawa jestem jak smakują te kawy smakowe, np. nuta soczystych owoców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o herbatę, to mogę się podpisać pod uzależnieniem od niej! Hah, chociaż raz nie narobiłam Ci apetytu :D. Kiedyś też nie lubiłam kawy, teraz się do zmieniło, aczkolwiek nadal większą miłością pałam właśnie do herbaty. W kawach wyczuwalne są te nuty smakowe, choć nie jestem na tyle wytrwanym smakoszem, żeby dokładnie je opisać. Czuję różnice podczas picia różnych wariantów :). Ostatnio rozbroił mnie Adam... Pijemy te z edycji limitowanej, czuję, że w jakiś sposób się różni od tych standardowych, które używaliśmy wcześniej, a ten wychodzi z tekstem "dla mnie wszystkie te kawy są takie same" xDDD. I śmiech :D. A różnice czuć chociażby w intensywności :P.

      Usuń
  5. Ja uwielbiam kawę, mogłabym pić ją codziennie, choć wiem, że nie powinnam :( Nespresso miałam okazję próbować. W domu mam ekspres, który na bieżąco mieli ziarna i kawa jest przepyszna a zapach cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie codzienne picie kawy kończy się bólem głowy zaraz wtedy, kiedy zrobię sobie np. dzień przerwy. Mmm taki ekspres to też super sprawa!

      Usuń
    2. U mnie tak samo, potem jak zrobię sobie przerwę to chodzę jak zombie. Postanowiłam zrobić sobie odwyk i się trochę oszukać, bo kupiłam wczoraj inkę. Zobaczymy ;)

      Usuń
    3. Daj znać, jak smakuje! Swego czasu mój tata pił inkę, nie wiem nawet, czy przypadkiem nadal tego nie robi, ale jakoś nigdy się nie skusiłam :D.

      Usuń
  6. Kojarzę tę markę, jednak nie próbowałam ich produktów. Ja kawę piję raczej rzadko i zazwyczaj taką 2w1 albo 3w1. Rodzice piją taką z Senseo, właśnie z ekspresu :) choć nie ma spieniacza do mleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja historia z kawą zaczęła się od Nescafe 3w1 i jej odmianach. Potem piłam czarną Nescafe, jednak odkąd rozsmakowałam się w tej z wpisu, 3w1 poszły w odstawkę :D.
      Co do spieniacza - kiedyś używałam takiego z Ikei za piątaka, był w porządku, jednak nie ma to jak ten z ekspresu <3 :D.

      Usuń
  7. Nie korzystam, z ekspresów do kawy, wolę parzoną tradycyjnie.
    Ekspresówki, wydają mi się kawą bez smaku.
    Recenzje, przedstawiłaś zachęcająco, może kiedyś na taką kawę się skuszę.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niektórymi ekspresówkami tak jest, ale te z Nespresso są naprawdę świetne :). Koniecznie się skuś! Na degustację najłatwiej trafić w Media Markt lub w Saturnie :).
      Pozdrawiam :).

      Usuń
  8. Akurat z tego ekspresu nie piłam kawy. Ale w domu mam ekspres na kapsułki Tchibo. Jest niezły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kawę, zwłaszcza mleczne. Post wpasował się w klimat moich obecnych dylematów. Byłam już prawie gotowa kupić ekspres z Nespresso, postanowiłam jednak poczytać trochę o tych kapsułkach. Wiadomo, że są zrobione z aluminium, a ono zdrowe dla naszego zdrowia nie jest. Wiem, że nie uniknę zanieczyszczeń i szkodliwych substancji w 100%. Cały czas się waham, czy pozostać przy tradycyjnym młynku, kawie ziarnistej i samodzielnym jej miksowaniem, zalewaniem i jedynie dokupić spieniacz z Nespresso, a zakupieniem zestawu na kapsułki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aluminium ma taki plus, że kapsułki podlegają recyklingowi. Kiedy zamawiamy kawę, możemy wybrać opcję "Kurier z recyklingiem". Wówczas otrzymamy specjalną torbę na zużyte kapsułki, którą będziemy mogli oddać kurierowi przy kolejnym zamówieniu :).
      Nespresso kusi świeżą kawą występującą w różnych wariantach, ale musisz właśnie zgodnie ze swoim serduchem podjąć decyzję na temat zakupu takiego sprzętu :). Wybierz to, co lepiej spełni Twoje oczekiwania :).

      Usuń
    2. Jestem taka niezdecydowana:P jednego dnia jestem gotowa zamówić, a na następny mi się odmienia heh kobietą być. Miałam okazję pić kawę z tych ekspresów i smakowała wybornie:) cóż pogłowię się jeszcze nad tym, ale wspis bardzo przydatny:*

      Usuń
  10. Lubię kawę, ale zaparzaną w sposób naturalny. Wtedy można delektować się jej zapachem. Próbowałem kawę ze zwykłego ekspresu - nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kawa jest praktycznie taka sama jak swiezo zaparzana :). Swiezo zmielona wedruje od razu do kapsulki hermetycznie zamykanej i nie traci na walorach :). Panie w sklepach otwieraja przy Tobie taka kapsulke i tam widac i czuc aromat dobrej kawy.
      Na pewno nie ma co porownywac do ekspresow od takich kapsulek jak Tassimo czy te z Dolce Gusto :p.

      Usuń
  11. oj, o kawie to ja bym mogła pisać i pisać... problem ze mną i piciem kawki jest taki, że a) mama nie pozwala pić mi tzw. kawy sypanej (bo źle na wątrobę wpływa, bo za mocna, bla bla) b) nie mamy ekspresu c) nie chcę pić kawy rozpuszczalnej, bo to taka chemia :( d) piję wyłącznie kawę z mlekiem (cappuccino, latte itp) e) kocham kawę! xd więc wychodzi na to, że pijam kawę z ekspresów tylko w kawiarniach, cukierniach, knajpkach, a to wychodzi masakrycznie drogo. :( zastanawiałyśmy się z mamą kiedyś nad zakupem ekspresu, ale to dość spory jednorazowy wydatek, a z drugiej strony żadna z nas nie wypija kilku filiżanek dziennie... więc nie wiedziałyśmy, czy to się opłaci. jeszcze ostatnio zauważyłam, że po kawie trzęsą mi się ręce (wypłukuje magnes :(?), co już w ogóle mnie podłamało. poza tym zawsze myślałam, że w tych kapsułkach to sama chemia jest. chociaż piszesz, że świeżo zmielona kawa i że znane składniki... wierzę! ale chyba na razie pozostanę przy piciu kawy od czasu do czasu na mieście (może uzbieram na ekspres za kilka miesięcy ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można skusić się na taką w kawiarni, jednak to na dłuższą metę staje się źródłem dziury w portfelu :D. Ekspres się wcześniej czy później opłaci, my też nie pijemy kilku dziennie, czasem mamy tydzień przerwy, jednak jakby zliczyć taką kawkę z mleczną pianką, z różnymi dodatkami, bajerami itp., to w domu zapłacilibyśmy maksymalnie do 4 złotych, a w kawiarni 12-15, jak nie więcej :P. To prawda, kawa niestety wypłukuje magnes, ale można to nadrobić inną częścią diety.
      Jeśli chodzi o kapsułki - to prawda, wiele opcji dostępnych na rynku to sama chemia. Nespresso jest o tyle dobre, że właśnie mamy świeżą kawę, normalnie po wypłukaniu w ekspresie w kapsułce zostają "fusy".

      Usuń
    2. czyli ten ekspres jest w porządku. :) 4zł za kawkę? o jaa. no tak, ja w toruńskich kawiarniach ceny kawiarni znam na pamięć i najtaniej jest, choć to w sumie nie kawiarnia, w Żabce, hahah, ale zraziłam się do tego sklepiku po tym, jak wzięłam latte, a dostałam pół kubka czarnej kawy... jeśli pominiemy McDonalda i takie sklepiki, to tanią kawę mają u nas jeszcze w piekarniach. zaś w kawiarniach ceny wahają się od 5 do 16 złotych... boże. :(

      Usuń
    3. Te 4 zł to tak ze zliczeniem prądu, mleka, jakichś dodatków typu bita śmietana itp. :D. Dokładnie, w Trójmieście ceny są podobne, najtaniej zapłaciłam chyba 10 z sosem malinowym... A z kolei 17 chyba za jakąś wypaśną, średniej wielkości kawę w Costa Coffee (tak to się chyba teraz nazywa?). W Maku teraz dają za friko, muszę w drodze na uczelnię podjechać sobie haha :D.

      Usuń
  12. Ja czekam na taki wynalazek, co będzie miał zapach kawy, a nie będzie miał smaku kawy :D
    Dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem maniaczką kaw mlecznych ( może niektórzy stwierdzą że to nie kawa) ale tak już mam ;) więc piłam wiele kaw z różnych ekspresów w tym Nespresso i smakuje przepysznie!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Nespresso to prawdziwa kawa, a nie chemia :)!

      Usuń
  14. Nie pijam kawy, więc się nie wypowiem :) Ale jeśli chodzi o herbatę, to piję ją wiadrami. Z komentarzy wyczytałam, że nie jest w tym osamotniona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kawy z Costy:)Mam swoje dolce gusto,jednak to nie to samo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również nie przepadam za kawą, rzadką ją pijam, a jak już piję, to świeżo mieloną i muszę być naprawdę ledwo żywa. Za z herbatami lubię eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka szkoda, że nie mogę pić kawy :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie należę do grona miłośników kawy, chyba że cappucino :P Zdecydowanie bardziej wolę herbaty, a ich to mam mnóstwo w szafce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się herbaty już nie mieszczą w szafce :D!

      Usuń