Kiedy odbierałam ostatnią książkę zamówioną w grudniu, twardo postanowiłam nie wydawać już pieniędzy w tym roku na żadną pozycję. Niestety, to nie takie łatwe! Zwłaszcza wtedy, gdy na horyzoncie wyrastają jak grzyby po deszczu wszelakiej maści promocje. Opierałam się prawie miesiąc, aż w końcu hamulce puściły i pod koniec stycznia poczyniłam pierwsze książkowe zakupy w tym roku. Do końca lutego przybyło jeszcze kilka pozycji i dziś chciałabym je Wam pokazać!
Łącznie na moją półkę trafiło 10 nowych książek. Niektóre z nich kupiłam w sklepach stacjonarnych, inne zamówiłam w księgarniach internetowych. Skusiły mnie zarówno promocje, jak i pozycje, które po prostu musiałam mieć w swojej kolekcji. Przejdźmy więc do sedna :).
To właśnie przez Martynę złamałam się w swoim postanowieniu - przyznajcie, że 4.99 zł w Świecie Książki za jeden egzemplarz potrafi przyciągnąć uwagę! Zwłaszcza, że cena wyjściowa obu pozycji oscylowała w granicach 15 złotych. Lubię od czasu do czasu obejrzeć program autorki, postanowiłam więc poznać w inny sposób jej podróże i skusić się na wersję do poczytania.
O tej książce naczytałam się wiele pozytywnych opinii na różnych blogach. Trafiłam na księgarnię oczytani.pl, gdzie ten egzemplarz kosztował 8 złotych. W ostatecznym rozrachunku za "Kochani, dlaczego się poddaliście?" zapłaciłam 15 złotych. Zamawiałam dwie książki, do tego doliczyłam koszty przesyłki, stąd też ten wynik. No dobra, to co z tą drugą lekturą?
A to, że na oczytani.pl kupiłam też "Wojny klonów" (niecałe 12 zł na stronie, po przeliczeniu kosztów przesyłki 15 zł). Tak, jestem fanką Gwiezdnych Wojen! Co ciekawe, moja miłość rozpoczęła się praktycznie niedawno, bo nigdy wcześniej nie oglądałam tej sagi :D! Adam zabrał mnie do kina na "Przebudzenie mocy" i po prostu zakochałam się. Szczęśliwie dla mnie TVN zaczął chwilę później emitować co niedzielę poszczególne części Star Wars, a ja z każdą kolejną dostawałam bzika na ich punkcie :P. Gwiezdne wojny tak mnie oczarowały, że postanowiłam skompletować małą, kosmiczną biblioteczkę. Niedługo po zakupie "Wojny klonów" trafiłam na stronę księgarni Aros. Tam znalazłam "pierwszą" trylogię GW (dla niemiłośników: części 1-3 powstały później). Za każdą sztukę dałam ok. 20 zł (po przeliczeniu kosztów przesyłki), podczas gdy cena okładkowa sięgała 30 zł.
Na stronie księgarni upatrzyłam sobie też książkę jednego z moich ulubionych autorów - "Dla Ciebie wszystko" Nicholasa Sparksa. Ostatecznie kosztowała mnie ok. 22 zł, czyli 11 zł taniej niż sugeruje okładka. Po odebraniu przesyłki na poczcie (to jedna z tańszych opcji), powiedziałam "STOP". Wiecie, ile wytrzymałam w postanowieniu numer dwa? Kilka godzin!
Tego samego dnia wieczorem udaliśmy się na większe zakupy do Auchan, no i oczywiście praktycznie na wejściu trafiłam na kosz obwieszony naklejkami "-50%". No to co, buszujemy! Po kilku minutach wygrzebałam egzemplarz "Telefon od anioła", za który zapłaciłam 16 zł. Kocham takie zakupy, kocham. Kilka dni temu znowu trafiłam na taką okazję...
W Auchan w galerii Riviera w Gdyni miałam tylko kupić małą butelkę wody. Oczywiście przechodziłam obok regału z książkami, na szczycie którego wystawiono kilka kartonów pod szyldem "10.00". Oczy zaświeciły mi się jak pięciozłotówki, chyba z 10 minut przebierałam w pudłach w poszukiwaniu czegoś, co by mnie zainteresowało. W końcu trafiłam na "Sto imion" Ahern, którą polubiłam po "PS Kocham Cię". Przysięgam, naprawdę - to był ostatni zakup!!!
Powiedzcie mi - czytaliście którąś z tych pozycji :)? Czekam na wszelkie opinie! Dziękuję za uwagę i życzę udanego weekendu. Moc uścisków, Karolina.
Powiedzcie mi - czytaliście którąś z tych pozycji :)? Czekam na wszelkie opinie! Dziękuję za uwagę i życzę udanego weekendu. Moc uścisków, Karolina.





























